Hej :) już dość długo pisze piosenki, ale kocham też pisać opowiadania, więc będe je też publikować (co wcale nie oznacza, że odwróciłam się od piosenek)
Cz. 1 - "Nieznajoma"
Była to zimna, lapońska noc. Niewiadomo dlaczego Lauri wybrał się do lasu w taką śnieżyce.
Już od paru dni dręczył go ten słodki dźwięk, ciągle się nasilający, ale coś zaprowadziło go do puszczy. Nagle zobaczył między tym śnieżnym chaosem zakrywającym prawie całą widoczność mały zarysowany zarys postaci z oddali. Dzika natura pchała go w jej stronę, jednak nie stawiał oporu. Wiatry słabły, śnieg przestał padać. Pojawiła się zorza. Przed Lintem stanęła kobieta. Miała blade usta, białą jak najczystszy śnieg cere i czarną, poszarpaną suknię, jednak Lauriego najbardziej zainteresował jej zimne spojrzenie, takie niewinne, błagające o jakiekolwiek ciepło. Patrzyła na niego z lekko spuszczoną głową, powoli podnoszącą się. Lint stał tylko jak wryty i zahipnotyzowany jej oczami. Po jakimś czasie nieznajoma nabrała więcej pewności siebie i zaczęła się mu uważnie przyglądać. Z czasem zaczęła znikać, a po kilku sekundach zniknęła jak hologram - bez najmniejszego śladu jej istnienia.
To takie intro mojej twórczości :)
Czy podoba się?
Czy jest jeszcze sens wstawiania tych opowiadań?
Ciekawie się zapowiada :) Kobieta kojarzy mi się z Buką :D Jeśli pisanie opowiadań sprawia Ci przyjemność, nie rezygnuj z tego ;) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńDziękuje :) Będe dalej pisać, lada chwila może być już druga część :) Pozdrowionka :)
Usuń